„Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa” – dlaczego warto sięgnąć po komiks paragrafowy o przygodach najsławniejszego detektywa?

11 września 2019

Sherlocka Holmesa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać (a może jednak), komiks paragrafowy z kolei przedstawiać jeszcze wciąż wypada. Czym jest tego rodzaju lektura i dlaczego warto sięgnąć po takie właśnie wydanie niezliczonej już z odsłon przygód słynnego detektywa? Z jakiego powodu warto zdecydować się na lekturę „Czterech śledztw Sherlocka Holmesa” (opracowanie zbiorowe)?

Kim jest Sherlock Holmes?

Dla tych, którym świat przygód detektywistycznych jest obcy – Sherlock Holmes to postać fikcyjna, bohater wykreowany przez Arthura Conana Doyle’a. Pierwszy raz Holmes miał okazję pojawić się na kartach z historii w 1887 roku (powieść „Studium w Szkarłacie”). Od tamtego czasu Holmes stał się postacią kultową, ikoną w detektywistycznej literaturze. Jeśli ktoś szuka wzorca detektywa, detektywa „klasycznego”, to tego bohatera właśnie podać można za przykład. Jego postać poddawano licznym literackim, komiksowym i filmowym przekształceniom, ewolucjom i rewolucjom, a komiks paragrafowy, to jedna z odsłon… rewolucji chyba, a nie ewolucji (przynajmniej na polskim rynku).

Co to jest komiks paragrafowy?

Komiksy paragrafowe. Cztery śledztwa Sherlocha Holmesa” to stosunkowo nowa jeszcze na polskim rynku forma wydawnicza, która ma czynić czytanie „zabawą” nie tylko metaforycznie, ale i jak najbardziej dosłownie. Wydawnictwo FoxGames postanowiło wprowadzić na polski rynek wydawniczy grę paragrafową w formie komiksu. „Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa” to jedna z odsłon takiej gry. Na czym polega gra paragrafowa? Na czytaniu opisów i decydowaniu, gdzie każda z decyzji odsyła do innego paragrafu w książce. Komiks paragrafowy pozwala nam więc zaangażować się w historię czynnie, inaczej, niż podczas „zwykłego” czytania (gdzie wyobraźnia czytelnika także ma spory wkład w lekturę, jednak nie na aż takim poziomie).

„Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa” – o czym dokładnie jest ta pozycja? 

Dokładnie o czterech śledztwach do rozwiązania – dotyczącymi morderstwa madame Yvette, kradzieży złotego skarabeusza, zniknięcia kota i tortur. Przy czym, możemy wybrać, czy śledztwa rozwiązać ma Sherlock Holmes, czy jego asystent Watson. Fair jest chyba uprzedzenie, że mierzenie się z zagadkami „przy pomocy” postaci Watsona jest nieco łatwiejsze, bo jako osoba o nie tak przenikliwym jednak umyśle, jak Holmes, Watson uprawniony jest do pytania, pytania i jeszcze raz pytania. Postać Sherlocka Holmesa zdana jest z kolei tylko na swój własny geniusz. Komiks ten silniej niż niejedna powieść detektywistyczna angażuje spostrzegawczość, bo kiedy w przypadku powieści możemy z powodzeniem snuć luźne domysły na temat tego, kto jest złoczyńcą, a samo rozstrzygnięcie pozostawić Sherlockowi, tak tutaj to my musimy zadecydować – i w tym tkwi cała zabawa.

„Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa” to doskonała pozycja dla fanów detektywa, która może okazać się szczególnie cenna dla tych, którzy pragną ujrzeć detektywa w nowej, naprawdę nowej, odsłonie.

Tagi
Kategoria Książki